» Blog » Kingpin czyli jak zostałem mafioso i spotkałem Roberta Adlera
09-10-2009 16:16

Kingpin czyli jak zostałem mafioso i spotkałem Roberta Adlera

W działach: designer's diary, Kuźnia Gier, planszówki, kingpin | Odsłony: 15

Kingpin czyli jak zostałem mafioso i spotkałem Roberta Adlera
Otrzymujemy wraz ze Sqvą co miesiąc kilka do kilkunastu projektów nowej gry bądź przynajmniej rozwiniętych pomysłów na nie. Naprawdę różnych...

Jeżeli projekt rokuje nadzieje, zapraszamy autora wraz z prototypem na spotkanie z nami w Krakowie (bądź na jakimś konwencie). Gramy w prototyp, wyrażamy swoje uwagi – zazwyczaj jest ich sporo – dzielimy się doświadczeniem.

Czasem mówimy wprost, że gra się nam nie podoba, czasem zgłaszamy "pomysły racjonalizatorskie" i zachęcamy do dalszej pracy nad grą, a czasem... trafi się nam prawdziwa perełka, która sprawia, że uświadamiamy sobie, iż warto było przeglądać, czytać i grać w te wszystkie inne projekty.

Tak właśnie było z Kingpinem.



Pamiętam, że było to po ciężkim dniu (bojach z drukarnią) i po prezentacji innej gry, która choć dość obiecująca wymagała – naszym zdaniem mnóstwa poprawek – którymi jej autorzy nie byli zbyt zainteresowani. Tak więc Krzysiek i Rafał nie mieli lekkiego startu... ale pokazali nam grę, która nas – można powiedzieć – oczarowała. Choć nie należy – ze względu na mechanikę - do typu gier, które ze Sqva lubimy.

No ale klimat porachunków mafijnych w wersji dla dwóch graczy, prostota zasad, a jednocześnie duży poziom "kminienia" przy grze spowodował, że dość szybko zdecydowaliśmy się na to, że grę wydamy. Oczywiście wymagała jeszcze zmian i poprawek – przez blisko rok poprawialiśmy ją, przerabialiśmy, dostosowywaliśmy, aż osiągnęliśmy finalny – bardzo nas zadowalający efekt.



W międzyczasie zaczęliśmy myśleć nad estetyką gry i wyszło nam, że najfajniej by było gdyby zilustrował ja nam Frank Miller. Był jednak dość nieosiągalny... Metodą skojarzeń poszliśmy ku innym komiksowym artystom – i pojawił się wtedy pomysł – a może Robert Adler?
W kultowych – w naszych kręgach – "48 stronach" zdarzało mu się naśladować czy parodiować style różnych artystów w tym Millera właśnie.



Jeśli dodać do tego, że wiedziałem o Robercie, że jest mega zajęteym człowiekiem to wydawał się on dla nas rozwiązaniem idealnym, choć prawie równie nieosiągalnym jak autor Sin City.

Ale tu wykazał się nasz nieoceniony szef sprzedaży czyli szafa, który sobie znanymi sposobami zainteresował Roberta naszym projektem i doprowadził do naszego spotkania. Tam wspólnymi siłami przekonaliśmy Roberta do tego, żeby dla nas pracował. I to do tego za racjonalne, choć gardło-sobie-podrzynam pieniądze.

No i okazało się to strzałem w 10-tkę. Pierwsza ilustracja jaką otrzymałem od Roberta wyglądała tak:



Powiedzieliśmy WOOOOW, a to był dopiero początek. Wkrótce do moich drzwi zapukała ta pani:



a potem było równie dobrze, albo i jeszcze lepiej. Bardzo jesteśmy z grafiki zadowoleni.

[Tu miejsce na kryptoreklamę - zamawiająca Kingpina w przedsprzedaży otrzymacie jako prezent wybraną ilustrację Adlera w formacie A4.

A o co chodzi w grze? Pozwolę sobie też wkleić kawałek tekstu, który wymyśliliśmy celem opisania gry: " W grze będą występować trzy strony konfliktu: mafia włoska, mafia rosyjska i yakuza - każda z nich zróżnicowana pod względem stylu gry.



Yakuza preferować będzie skrytobójcze ataki i przyczajonych na dachach wieżowców snajperów, Ruscy brutalną siłę ognia, a Włosi podjazdy z ostrzałem z okien samochodów.



Dwustronna plansza będzie mieścić dwie mapy miasta, każda dyktująca inne warunki gry. Do tego trzy zróżnicowane warunki zwycięstwa sprawiają, że każdą partię można będzie zagrać inaczej. Warto dodać, że „Kingpin” będzie właściwie pozbawiony elementów losowych! Można porównać go do połączenia ostatniej sceny z Wściekłych Psów (gdzie wszyscy trzymają się na muszce) z partią szachów (w których laufry chodzą w długich płaszczach i szyją z karabinów Thompsona)."



Brzmi ciekawie? – to przeczytajcie instrukcję.

A już niedługo pojawi się flashowa prezentacja gry wraz z tutorialem!

Tyle na dziś, pozdrawiam
Puszon

Komentarze


~chomoon.blog.pl

Użytkownik niezarejestrowany
    rok temu to było
Ocena:
+1
Mógłbym z Krzyśkiem napisać drugą część tej notki, jak wyglądało to spotkanie z naszej strony :)

Mimo wszystkich bojów stoczonych nad każdą jedną zasadą i nad składami poszczególnych Mafii... teraz, gdy patrzę na efekty tej rocznej pracy czuję, że nie mogliśmy trafić lepiej niż do Kuźni Gier ze swoim pomysłem.

pozdro
Rafał od Kingpina
09-10-2009 17:10
Puszon
   
Ocena:
0
@chomoon

Spoko, napisz - się podlinkuje ;)

I cieszę się, że jesteście zadowoleni .

Teraz czeka nas podbój Essen. A potem ganze Welt!
09-10-2009 17:13
~Ksch

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Oczywiście grafy (i nie tylko) widziałem (po części). Są znakomite. Klimat na pierwszy rzut oka mój, więc zapiszę się w przedsprzedaży:)
10-10-2009 22:05
MidMad
   
Ocena:
0
Grafy bardzo mi się spodobały - dziwnym nie jest:) Mają niesamowity klimat i idealnie pasują do gry - szacun, ziąs!
13-10-2009 13:56
Puszon
    Mid & ksch
Ocena:
0
Dzieki za mile słowa ;)
14-10-2009 17:56
Puszon
   
Ocena:
0
Pod adresem http://www.kuzniagier.com/kingpin znajdziecie niesamowitą flashową
prezentację gry
15-10-2009 08:52
Puszon
    Nowa notka:
Ocena:
0

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.